Marowanie na całego! Rusieńka nasza kochana "podlewa" nam mieszkanie. Skutek uboczny marowania. Chociaż z dwojga złego chyba lepsze to niż panienka pies w domu. Ostatecznie nie brudzi aż tak strasznie. Ale przejęła rolę Sikacza ;)
Za to Sikacz - ten oryginalny - ostatnio ma problemy z żołądkiem. Albo z całym sobą. Je świrus ile wejdzie mu do brzuchola a w parę minut później oddaje co spożył. Górą. Ja już w stresie, że może chory, że może coś połknął, że może wirus jakiś a temu młodemu po prostu coś odbija. Pani weterynarz stwierdziła że jest absolutnie zdrowy ale poświrowany lekko, i zjada na wszelki wypadek więcej, żeby Rusia mu nie zjadła. I takie są skutki.
Właśnie wyjęłam mu koniec zasłony z pysia - żuł nitkę...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Efektem marowania i zmian ról jest m.in. "podlana" skrzynka na wilcze narzędzia ... że niby wskazanie, że mam ich za mało ?? i co i po podlaniu urosną ??
OdpowiedzUsuńPan Wilk.
Kocia Mamo, dziękuj losowi, że Ci się udało tą nitkę z pysia wyciągnąć! ;)
OdpowiedzUsuńGdyby poszła w jelita... spokojnie, by wyszła i owszem gładko, ale tą drugą stroną, a ponoć jest spora "frajda" w sprzątaniu po całym mieszkaniu "nitkowych" śladów ;)
Panie Wilku, raczej za dużo tych narzędzi. Komunikat moim zdaniem był jasny - kończ już te roboty domowe i wynoś skrzynkę do piwnicy, niech się kurzy i miejsca do zabawy nie zajmuje ;-)
42 year-old Programmer Analyst I Briney Marquis, hailing from La Prairie enjoys watching movies like Vehicle 19 and Snowboarding. Took a trip to Works of Antoni Gaudí and drives a Ferrari 250 Testa Rossa. zobacz tutaj
OdpowiedzUsuń