Na początek zacytuję Kubę Wojewódzkiego z jego porannej audycji w pewnym radiu, zwanej Poranny WF: "SZOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOK". Rusia złapała swoją pierwszą muchę! Jako dumna "kocia mama" nie omieszkałam pochwalić stwora. Siedliśmy więc sobie z Panem Wilkiem na sofie i obserwujemy jak Rusia walczy. Hm.. walczy... Wypluła muchę na podłogę, pacnęła łapą i zjadła. Sikacz zaniemówił. Spokojnie mały, jeszcze wiele much przed tobą.
Na środek za to przedstawię kocią ferajnę. Oto Bianca, zwana przez nas Rusią lub Ciocią Rusią.

Rusieńka, choć ma dopiero 8 miesięcy, udaje wielce poważną Kocią Damę, której absolutnie nie w głowie zabawy i psoty, ale zrobiło jej się tak dopiero gdy przyb
ył do nas Sikaczek.Oto Aman, zwany z powodu niechlubnej wpadki na pościeli, Sikaczem.
Urokliwe 5cio miesięczne kocię o niezwykle ostrych zębach, pazurach i wielkiej chęci do bawienia się wszystkim co wpadnie w łapy. Gryyyyyyyzieeee!
I żyjemy tak sobie wspólnie, z Rusią od stycznia, a we czwórkę od kwietnia tego roku.
Przed nami pierwsza wystawa, już niedługo bo 20-21 czerwca, w Ostródzie.
A na koniec wrzucę, na próbę, pierwszy improwizowany filmik z udziałem naszych "gwiazd":



