wtorek, 9 czerwca 2009

Ciocia Wróżka

No to nam Ciocia Jaga wywróżyła... kłopoty z nitką wychodzącą z Sikacza.
A na poważnie to wyjaśniła się (jak sądzę) sprawa kłopotów z Młodym. Wczoraj wykupczył nitkę no i jak później doczytałam to miał wielkie szczęście że zechciała wyjść. Tego typu sprawy są dużym zagrożeniem dla zdrowia a nawet życia kotów. Na szczęście Sikaczowi nic się nie stało. Pewnie jego kłopoty z "cofkami" były własnie tym spowodowane.

A dziś w ogóle to pełnia szczęścia z naszej, "rodzicielskiej" strony :) Rusia skończyła marowanie i bawi się z Sikaczkiem w gonitwy dookoła mieszkania. Natomiast jakbyśmy zatęsknili, możemy być pewni że najwcześniej za tydzień, no może za dwa, znów nam pomaruje :)

1 komentarz:

  1. Ufff dobrze, że ta nitka wyszła bez szkód większych. Trzeba się chyba z zasłon na rolety przestawić, tak dla bezpieczeństwa.
    Pozdrawiam już jedną nogą na urlopie :)

    OdpowiedzUsuń